
Chiny stawiają ultimatum
W stolicy Tybetu – Lhasie w ostatnich tygodniach jest dużo spokojniej, jeśli mówić o intensywności protestów wobec chińskich represji. Wciąż jednak na ulicach Lhasy pojawiają się ludzie, którzy jawnie opowiadają się przeciwko Partii Komunistycznej. Chińskie władze wczoraj postawiły ultimatum.
Tybetańczycy stanęli przez niecodziennym wyborem. Chińskie władze ogłosiły, że wszyscy ci, którzy ośmielili się protestować w Lhaise w ostatnich tygodniach może objąć amnestia. Warunkiem, jaki należy spełnić, to dobrowolne oddanie się karze. Jak zapowiadają władze Chin, kary nie będą wiązały się aresztem, ale kilkugodzinnymi pracami społecznymi na rzecz państwa. Ci, którzy nie oddadzą się w ręce sprawiedliwości czekają dużo bardziej srogie kary. Jakie? Tego chińskie media nie mówią. Należy się jednak spodziewać, że w najbliższych tygodniach dojdzie do kilku pokazowych aresztowań w Lhasie.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.


