Ręce Precz od Tybetu

Pokażmy Światu co się dzieje w Tybecie!

Co można śpiewać


Rząd w Pekinie przypomina zagranicznym zespołom, które występują na żywo: nie wolno wam śpiewać nic, co byłoby sprzeczne z naszym prawem. W rzeczywistości chodzi o to, by nikt nie wspominał o Tybecie

Specjalne oświadczenie w tej sprawie wydało w piątek ministerstwo kultury. - Koncerty i inne pokazy nie mogą łamać chińskiego prawa, nie mogą też naruszać jedności etnicznej Chin, nawoływać do nienawiści czy pokazywać treści obraźliwych i pornograficznych - brzmi treść dokumentu, który znalazł się na stronach internetowych ministerstwa.

Władze uznały, że trzeba przypomnieć o przestrzeganiu chińskiego prawa, między innymi dlatego że na wiosnę podczas koncertu Bjork w Szanghaju, islandzka wokalistka pod koniec koncertu krzyczała “Tybet, Tybet!”. Władze od razu oceniły jej występ jako “naganny i raniący uczucia Chińczyków”, a młodzi Chińczycy, uczeni w szkołach, że Tybet jest historyczną częścią Chin, też byli do żywego dotknięci występem Bjork.

Nowością w chińskich przepisach jest wymóg, by agencje zapraszające artystów do Chin musiały przed wysłaniem zaproszenia sprawdzić ich twórczość. Jeśli władze uznają, że piosenki czy show łamią jakiekolwiek normy chińskie, zespół nie dostanie zaproszenia.

Chińczycy są coraz bardziej nerwowi przed olimpiadą i starają się zapewnić idealny spokój i harmonię na czas igrzysk. Od początku tego lata scena muzyczna w Pekinie praktycznie przestała istnieć. Władze zabroniły występów na żywo w barach, odwołały festiwale muzyczne, a kluby, które chcą mieć muzykę na żywo, muszą starać się o specjalną licencję.

W ramach akcji zapewniania bezpieczeństwa olimpiadzie chińscy dysydenci zostali wysłani poza Pekin, żeby nie organizowali demonstracji. Wokół obiektów olimpijskich stoją baterie przeciwlotnicze i roi się od wojska. Lotnisko w Pekinie ma zostać zamknięte na czas ceremonii otwarcia olimpiady.

Źródło: Gazeta Wyborcza



Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.