Ręce Precz od Tybetu

Pokażmy Światu co się dzieje w Tybecie!

Czego chcą Tybetańczycy


Chiny wyraziły gotowość „kontaktu i konsultacji z osobistymi przedstawicielami Dalajlamy”, na co zachodnie rządy wydały zbiorowe westchnienie ulgi. Szczyt UE-USA ogłosił deklarację, w której wezwał do „rozmów zorientowanych na wypracowanie rezultatów”. Doświadczenie nauczyło Tybetańczyków większej ostrożności. Dalajlama czeka na „poważny” dialog, a nie puste gesty. Samdong Rinpocze, premier na wychodźstwie, uznał propozycję Pekinu za „dobry znak”, wkrótce jednak dodał, że widzi „niewielkie szanse na porozumienie w kluczowych kwestiach”.

Ta powściągliwość jest najzupełniej zrozumiała. Pekin wciąż stawia warunki wstępne, które Dalajlama dawno wypełnił. Nie zabiega o niepodległość, potępia przemoc i popiera pekińskie igrzyska, zaś organ rządu Chin oświadcza, że tybetański przywódca „wymiotuje kłamstwami”, i oskarża go o zaplanowanie powstania tudzież zarażenie „separatystycznymi myślami” mnichów aresztowanych pod zarzutem rzekomego „powodowania wybuchów” w Czamdo. Co więcej, Pekin przełożył zaplanowaną na 11 czerwca siódmą rundę rozmów, uzasadniając to akcją ratunkową po trzęsieniu ziemi. Nie przeszkodziło ono jednak chińskim przywódcom w przyjęciu choćby prezydenta Miedwiediewa, trudno więc dociec, jak pojawienie się trzech czy czterech Tybetańczyków w stolicy mogłoby zakłócić pracę ratowników w Sichuanie.

Źródło: hfhrpol.waw.pl



Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.