
Konflikt pokoleń
Jak donosi Helsińska Fundacja Praw Człowieka, tybetańskie społeczeństwo jest podzielone. Starsi ludzi są za pokojowymi negocjacjami rządem Chińskim i w myśl nawoływania Dalajlamy uważają, że tylko łagodnością da się rozwiązywać problemy. Przeciwnikami dyplomacji są młodzi ludzie.
Młodzi Tybetańczycy uważają, że nie można cały czas być biernym w postawie wobec chińskich represji. Wielu z nich jest za radykalnymi rozwiązaniami, takimi jak w Palestynie – czyli opierającymi się na zamachach (nawet samobójczych).
To coraz częściej rodzi konflikty na linii Pekin – Lhasa. Pośrednie Sądy Ludowe wciąż często bezpodstawnie skazują młodych Tybetańczyków na wieloletnie kary więzienia, służby bezpieczeństwa aresztują wielu aktywistów i tych przebywających w areszcie poddają torturom. Zdaje się, że żadne powstanie nie ma racji bytu w Tybecie, bo chińska policja i wojsko jest zbyt silna dla nielicznej grupy separatystów. Jak twierdzą organizacje działające na rzecz pokoju, agresja ze strony Tybetu pogrąża ten kraj i sprawia, że Chiny nie myślą nawet o dyplomacji.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.


