Ręce Precz od Tybetu

Pokażmy Światu co się dzieje w Tybecie!

Lhaski strach w Pekinie (2)


Pewnego kwietniowego poranka wybrałam się do budki, żeby zadzwonić do dwóch przyjaciół - z Khamu oraz z Amdo - i powiedzieć im, jak bardzo się cieszę, że są bezpieczni. Chciało mi się śmiać, ale przez łzy, bo obaj, choć mieszkają w odległych regionach Tybetu, prosili, żebym była zab zab dzie - „ostrożna”.

Przypomniało mi to, że zeszłego Losaru przyjaciel z Lhasy, który jest do bólu szczery, zasugerował, że nie powinniśmy witać się słowami taszi delek, bo ani nam taszi, „pomyślnie”, ani delek, „szczęśliwie” - tylko właśnie zab zab dzie.(…)

Źródło: hfhrpol.waw.pl 



Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.