This entry was posted on czwartek, lipiec 17th, 2008 at 11:02 and is filed under Free Tibet, Inni piszą, Tybet, Wolny Tybet. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Lhaski strach w Pekinie (2)
Pewnego kwietniowego poranka wybrałam się do budki, żeby zadzwonić do dwóch przyjaciół - z Khamu oraz z Amdo - i powiedzieć im, jak bardzo się cieszę, że są bezpieczni. Chciało mi się śmiać, ale przez łzy, bo obaj, choć mieszkają w odległych regionach Tybetu, prosili, żebym była zab zab dzie - „ostrożna”.
Przypomniało mi to, że zeszłego Losaru przyjaciel z Lhasy, który jest do bólu szczery, zasugerował, że nie powinniśmy witać się słowami taszi delek, bo ani nam taszi, „pomyślnie”, ani delek, „szczęśliwie” - tylko właśnie zab zab dzie.(…)
Źródło: hfhrpol.waw.pl
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.


