
Milion Chińczyków w Tybecie
Po letniej olimpiadzie Pekin planuje osiedlić milion Chińczyków w Tybecie. W ten sposób chińskie władze chcą osłabić tybetańską kulturę i tożsamość – powiedział Dalajlama XIV w wywiadzie, który ukazał się w sobotnim wydaniu brytyjskiego dziennika “The Guardian”.
Dalajlama udzielił wywiadu po piątkowym spotkaniu z brytyjskim premierem Gordonem Brownem.
Duchowy przywódca Tybetańczyków obawia się, że po olimpiadzie chińskie władze zaostrzą politykę wobec Tybetu i nasilą osadzanie tam etnicznych Hanów (Chińczyków). Ich kultura całkowicie różni się od tybetańskiej.
- W zeszłym roku otrzymaliśmy informację: po olimpiadzie milion Chińczyków osiedli się w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA) – powiedział, dodając, że jest to informacja ze “źródeł wojskowych”.
- Istnieje niebezpieczeństwo, że Tybet stanie się naprawdę ziemią chińskich Hanów, a Tybetańczycy – mało znaczącą mniejszością. A wówczas sama idea autonomii będzie bez znaczenia – zauważył dalajlama.
W ostatnich latach rozbudowa sieci transportowej towarzyszy napływowi Chińczyków do Tybetu. Brak jednak dokładnych danych liczbowych na ten temat.
Według oficjalnego spisu z 2000 roku w TRA – obejmującym połowę Tybetu, którego pozostałe terytoria zostały przez ChRL wcielone do prowincji Qinghai, Syczuan, Gansu i Yunnan, żyło – jak pisze “Guardian” – 2,4 mln Tybetańczyków i 159 tys. Hanów. Ale Hanów, którzy przybywają do TRA za pracą, jest według tybetańskiego rządu na wygnaniu o wiele więcej.
Chiny: Nie zasiedlamy Tybetu
Dalajlama powiedział, że w samej stolicy Tybetu Lhasie żyje więcej Hanów niż Tybetańczyków.
Chiny zaprzeczają, by prowadziły celową politykę zasiedlania Tybetu. Podkreślają natomiast wielkość nakładów ponoszonych na rozbudowę infrastruktury i gospodarczy rozwój regionu. (…)
źródło Gazeta.pl
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.


