
Spłonął samochód państwowy
W okręgu Dzomda (prefektura Czamdo) wybuchł protest. Miejscowi mnisi zorganizowali pokojową manifestację, której celem było głoszenie haseł negujących chińskie rządy. Podczas protestu spłonął samochód lokalnych władz.
Jak podają miejscowe media, winnego podpalenia nie znaleziono. Tybetańczycy twierdzą wręcz, że podpalaczami byli chińscy policjanci, którzy chcieli mieć pretekst do przeprowadzenia akcji związanej z licznymi aresztowaniami protestujących osób. Służby bezpieczeństwa zatrzymały między innymi dwóch mnichów: Karmę Paldena i Miphama Geleka. Obaj duchowni poddani zostali torturom, świadkowi potwierdzają, że byli oni bici w areszcie. Mimo tak drastycznych środków nie udało się ustalić sprawców podpalenia.
Chińskie władze zapowiadają, że jeśli winny się ie ujawni, to konsekwencje tego podpalenia poniosą organizatorzy manifestacji.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.


