
Tybetańczycy mówią o sobie
High Peaks Pure Earth to jeden z najbardziej znanych angielskojęzycznych blogów mówiących o sytuacji na świecie. Autorzy poruszają problemy nie tylko ekologiczne, ale i polityczne. Kilka dni temu w serwisie pojawił się dość obszerny materiał mówiący o tym, że Tybetańczycy coraz częściej przypominają o swojej przynależności narodowej.
W chinach mieszka około pięćdziesięciu nacji. Większość z nich całkowicie została już wchłonięta przez komunistyczny system i wartości kulturowe owych narodowości zostały starte w pył. Wydawało się przed laty, że tak samo będzie z Tybetem. Liczne mordy, prześladowania, tortury – to wszystko sprawiło, że Tybetańczycy żyli w trwodze i poddawali się chińskim represjom. Dziś jednak daje się zauważyć coraz śmielsze poczynania Tybetańczyków. Zdają sobie oni sprawę z tego, że Chiny wciąż są nieugięte i wciąż łamią podstawowe prawa człowieka w Tybecie. Tyle że dziś świat się chińskim poczynaniom przygląda i jawnie ej krytykuje. A samo Tybetańczycy nie tylko przyznają się do swoich narodowych korzeni, ale wręcz je manifestują. Piszą książki, piszą poezję, wydają płyty. Każdy rodzaj sztuki nawiązuje do tradycji i kultury Tybetu. W tym wypadku przysłowiowe pranie mózgu najwyraźniej Chinom się nie udaje.
Dalajlama przyjmowany jest przez głowy innych krajów, nie tak dawno duchowy przywódca spotkał się z samym Barackiem Obamą. To poważne wsparcie da Tybetu, zrozumienie dyplomatyczne jest przy tym sygnałem dla Partii Komunistycznej i dowodem, że ludzkość zaczyna spoglądać Chińczykom na ręce, świat nie pozwoli mordować Tybetańczyków.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.


