
Uczniowie rozpoczęli protest
14 marca na ulice w Lhasie wyszła trzydziestoosobowa grupa uczniów szkoły średniej. Zaczęli skandować hasła rewolucyjne. Zanim miejscowe służby bezpieczeństwa zdążyły zareagować, do uczniów zaczęli dołączać starsi Tybetańczycy.
Chińskie media dementują, jakoby Lhasie i prowincji Gansu doszło do zamieszek. Światowe organizacje humanitarne potwierdzają jednak, że naprawdę doszło do manifestów w stolicy Tybetu. W proteście brało udział około tysiąca osób, z czego kilkadziesiąt najbardziej aktywnych natychmiast aresztowano. Nie mniej w Lhasie było słychać gromkie głosy manifestując, wyrażali oni ogromną dezaprobatę dotyczącą braku wolności i przestrzegania praw człowieka w Tybecie.
Jak podaje Agencja Xinhua kilka dni temu doszło także do protestów w prowincji Markham. Tam Tybetańczycy domagali się odszkodowań w związku z działalnością chińskich kopalni niszczących środowisko naturalne regionu. Kiedy jednak dziennikarze Radio Wolna Azja próbowali się dowiedzieć czegoś więcej na tematy obu tych protestów, to usłyszeli od szefa Biura Bezpieczeństwa, że żadnych manifestów nie ma i nie było w ostatnim czasie.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.


